Alpy. Dzień 3 / Alps. Day 3

Ostatni dzień pobytu miał być spokojny. Zjedliśmy śniadanie na balkonie w naszym pokoju hotelowym klik z takim widokiem:

The last day of his stay was supposed to be calm. We ate breakfast on the balcony in our hotel room, CLICK with this view:

Pamiętajcie o naszej zniżce dla Was na booking.com klik.

Remember about our discount for you at booking.com click.

Uznaliśmy, że przejdziemy się po miasteczku Chamonix – Mont Blank i kupimy pamiątki. Później coś zjemy i pojedziemy dalej 😉

Miasteczko typowo górskie. Klimatyczne restauracyjki i sklepy, głównie sportowe i wspinaczkowe. Dzięki temu gdy przyjedziesz tu a nie masz albo zapomnisz butów… kijków…czy czegokolwiek co potrzebne jest Ci w góry, to możesz tu wszystko kupić albo wypożyczyć i liczyć na rekomendacje sprzedawców. Nie jest to najtańsza opcja ale jest.

We decided that we will go through the town of Chamonix – Mont Blank and buy souvenirs. We’ll eat something later and go further;)

A typical mountain town. Climatic restaurants and shops, mainly sports and climbing. Thanks to this, when you come here and you do not have or forget shoes … sticks … or anything that you need in the mountains, you can buy everything here or rent and count on the recommendations of sellers. This is not the cheapest option, but it is.

Fajny, prawda? 😉 byl naprawdę wielki!

Cool, right? 😉 it was really great!

Mieliśmy plan! Kupić przewodnik do pieszych wycieczek po Alpach… Jednak nic nie znaleźliśmy, co spełniałoby nasze wymagania. Nie mamy rozeznania ani wprawy w chodzeniu po górach, dlatego nic nie kupiliśmy(aplikacje są dla nas łatwiejsze w obsłudze, ale warto mieć “papierową” mapę) … nadal szukamy mapy na przyszłe wycieczki! Jestem otwarta na wskazówki i sugestie! 😉

We had a plan! Buy a guide for hiking in the Alps … However, we did not find anything that would meet our requirements. We do not have any knowledge or practice in walking in the mountains, that’s why we did not buy anything (applications are easier for us, but it’s worth having a “paper” map) … we’re still looking for a map for future trips! I am open to tips and suggestions! 😉

Kupiliśmy tylko pocztówki (jedna pocztówka powędrowała do mojej Mamy, to już chyba standard odwiedzając nowe miejsce) i kalendarz na przyszły rok.

We only bought postcards (one postcard went to my mother, it’s probably the standard by visiting a new place) and a calendar for next year.

Przeglądając książki i przewodniki mój Darek znalazł ciekawe miejsce… To w sumie nie nowość ale…około 1h drogi po stronie szwajcarskiej był szlak dinozaurów, sztuczne jezioro, elektrownia wodna i tama w jednym. Tama Emosson- Barrage Emosson. Długo się nie zastanawialiśmy…kupiliśmy w supermarkecie jakieś energetyki w postaci ciasteczek owsianych, orzeszków itp. I pobiegliśmy po auto. 😉

Browsing through books and guides, my Darek found an interesting place … It’s not new at all but … about 1 hour on the Swiss side there was a dinosaur trail, an artificial lake, a hydroelectric power plant and a dam in one. Tama Emosson- Barrage Emosson click. We have not thought for a long time … we bought some energy in the supermarket in the form of oatmeal cookies, nuts, etc. And we ran for the car. 😉

Widoki po drodze cudne, pogoda piękna!

Dotarliśmy do tamy Emosson po szwajcarskiej stronie Alp.

The views on the way are wonderful, the weather is beautiful!

We reached the Emosson dam on the Swiss side of the Alps.

A tam! Wow!

And there! Wow!

Po tej tamie można się wspinać! Za opłatą naturalnie…I jest to 3cia najwyższa tama w Szwajcarii. Tutaj była meta 17stego etapu tour de France w 2016 roku.

Można się tu dostać czterema kolejkami, jedna wygląda jak roller coster…

After this dam you can climb! For a fee, of course … And it is the 3rd highest dam in Switzerland. Here was the finish line of the 17th stage of the tour de France in 2016.

You can get here by four queues, one looks like a roller coster …

Pamiętajcie, że zdjęć nie poprawiałam. Miejsce tak urokliwe, że nie potrzebuje żadnych filtrów!

Remember that I did not improve the photos. A place so charming that I don’t need any filters!

Mój Darek pokazuje gdzie jesteśmy 😉 i już oblicza trasę.

My Darek shows where we are;) and already calculates the route.

Na niektórych skałach były tabliczki 16KV, które są dla mnie zagadką… bo przecież jak? Że skały prąd przewodzą? Czy skoro to jest tama i elektrownia wodna to w skałach konstruktorzy poprowadzili kable i inne przewody?

On some rocks there were 16KV signs, which are a mystery to me … because how? That the current rocks are leading? If it is a dam and a hydroelectric power plant, did the constructors run cables and other cables in the rocks?

Niezwykle miejsce, do zwiedzania, do spacerowania, dobre miejsce wypadowe do pieszych wycieczek po szczytach gór 😉

Unusually a place to visit, to walk, a good starting point for hiking trips to the tops of the mountains;)

Tu spędziliśmy trochę czasu łapiąc promyki słońca i napawając się widokami. Idąc “tylko jeszcze kawałek … tylko za zakręt i wracamy …” znacie to? Ja, aż za dobrze! Hahaha i tak parę zakrętów dalej… zaczęło zachodzić słońce i krajobraz zaczął się zmieniać.

Here we spent some time catching the sun’s rays and enjoying the views. Going “just a bit more … just for the bend and coming back …” do you know it? Me, too good! Hahaha and so on a few turns away … the sun began to set and the landscape began to change.

Nadal był piękny krajobraz, jednak momentalnie zrobiło się ciemno! Bardzo ciemno. To miejsce nie było doświetlane w żaden sposób. Tylko czysta natura.

There was still a beautiful landscape, but it was already dark! Very dark. This place was not illuminated in any way. Only pure nature.

Bardzo szybkim krokiem zaczęliśmy wracać do punktu wyjścia, na parking … teoretycznie byliśmy świadomi, że w górach szybciej robi się ciemno… ale tak nas to miejsce zauroczylo…

We quickly started to return to the starting point, to the parking lot … in theory, we were aware that it is getting darker in the mountains … but this place charmed us so much …

Dobiegliśmy do auta śmiejąc się z własnej głupoty 😉 dobrze, że droga była płaska i betonowa. Godzina nie była jakoś bardzo późna, jednak w górach czas płynie inaczej 😉 Wracamy. W nawigacji adres do Genewy. Trzeba jeszcze pokonać slalom w dół… niby nic ale pamiętacie te drogi? … W dzień…

We reached the car laughing at our own stupidity;) good that the road was flat and paved. The hour was not very late, but in the mountains the time is different;) We are coming back. Navigation to Geneva. You still have to beat the slalom down … like nothing but remember those roads? … During the day…

A w nocy! And at night!

Ledwo ruszyliśmy A na środku drogi głaz! Którego wcześniej nie było! Wielkości leżącego jelenia, bo tak nam się skojarzył! Tak się wystraszyłam, że nawet zdjęcia nie zrobiłam. W strachu omineliśmy i wolniej pojechaliśmy dalej…

We barely moved and A boulder in the middle of the road! Which was not there before! The size of a lying deer, because that’s how we associate it! I was so scared that I did not even take pictures. In fear we passed and slower we went further …

Eh! Co to była za jazda!

Pozdrawiam! Buziaki

Eh! What a ride it was!

Greetings! Kisses

●●Mira●●

Advertisements