podróże,  travel

Barcelona, Hiszpania -wspomnienia

Teraz gdy za oknem plucha, wcale nie myślę o śniegu, czapkach czy szalikach zimowych…

Przy ciepłej herbacie imbirowej rozmyślam o słonecznych wakacjach… tak, ciągle mi mało! I słońca i wakacji! 😉

Jednymi z bardziej słonecznych ale nie upalnych wakacji, był wypad w 2016 roku do Barcelony pod koniec września. Można sobie wymarzyć lepszy prezent urodzinowy niż krótkie wakacje? Dla mnie nie ma nic lepszego;)

I wszyscy korzystają 😉

Barcelona – magiczna podróż

Do Barcelony przylecieliśmy z samego rana 25 września i od razu byłam szczęśliwa! Ciepło… palmy… z samego rana jeszcze cisza i spokój. Pozytywnie mnie zaskoczyła czystość tego miasta. Duży plus.

I co mnie najbardziej ucieszyło, a o czym nie wiedziałam to to, że w dniu moich urodzin w Barcelonie -święto. A raczej ostatni dzień święta LA MERCE

La Merce jest jednym z najbardziej znanych hiszpańskich świąt. Tradycyjnie uznaje się, że jest obchodzone z okazji końca lata. Według innych podań jest to dzień poświęcony Matce Boskiej Miłosierdzia, która 24 września 1687 r. uratowała miasto przed katastrofą – plagą szarańczy. Z tego powodu papież Pius IX, około 200 lat później, mianował La Mare de Deu de la Merce patronką Barcelony.

Święto La Merce trawa 5 dni – od 20 do 24 września. Przez miasto przechodzą wtedy kolorowe parady, roztańczeni ludzie, artyści… Organizowane są koncerty, wystawy, warsztaty i konkursy. Koniec września to najlepszy czas dla Barcelony!

Font màgica

O zmroku na placu hiszpańskim z pięknymi fontannami TUTAJ pod pałacem, miał odbyć się pokaz fajerwerków połączony z grą świateł, muzyką i do taktu muzyki fontanny miały “tańczyć”. Super! I to niedaleko hotelu. Obowiązkowo trzeba to zobaczyć 🙂

Plac hiszpański robi wrażenie. Bardzo mi się podobał. I był dobrym miejscem orientacyjnym.

W dzień:

I w nocy:

W Barcelonie są miejsca, które każdy szanujący się turysta powinien zobaczyć haha żarcik, każdy zwiedza to co chce.

Tibidabo

Mniej odwiedzany, ponieważ dojazd tam wymaga nieco fatygi. Trochę metrem, trochę kolejka na górę Tibidabo, KOLEJKA TUTAJ trochę pieszo. Jednak warto bo widok bezcenny.
Góra króluje nad całą Barceloną. Klasztor na szczycie wzgórza, a na nim posąg Jezusa z rozłożonymi ramionami. Za opłatą można wyjechać na balkon widokowy przy Jezusie.

Pierwsze zdjęcie nie jest moje. Znalazłam już nawet nie wiem gdzie…to właśnie zdjęcie mnie zainspirowało do odwiedzenia Barcelony.

Jest nawet tu mały park rozrozrywki.

Parc d’Atraccions Tibidabo

MAPA TUTAJ stare, średniej wielkości, ale jest- działa.
Widać stąd panoramę całej Barcelony. Lubię takie miejsca. 😉

Park Güell

MAPA TUTAJ

Wyciągnięty jak z baśni 😉 dużo roślinności, pagórków, ścieżek itp.

Wszystko zasłógą jednego ekscentrycznego artysty, którego dzieła są liczne w całej Barcelonie. Antoni Gaudi TUTAJ

Jego prace są obłe, doniosłe, zitegrowane z przyrodą i religią, jak większość artystów za życia był niedoceniony.

Bardzo relaksujące miejsce. Można się tu odprężyć i schronić przed upałem 😉 bo mimo końca września, temperatura nadal letnia.

La rambla

MAPA TUTAJ

Najsławniejszy deptak Barcelony. Tłoczny, znaleźć tu można wszystko. Od sieciówek po ekskluzywne butiki. Od przydrożnych grajków, po artystów sprzedających swoje prace. Restauracje… Fast foody… i coś co uwielbiam w każdym wiekszym egzotycznym kraju! Targ. Pewnie powiecie “eeee bez przesady” ale takie targi ciut różnią się od tych naszych! Wszystko świeże, lokalne! Pachnie cudnie! Świeżo pieczonym chlebem albo ciastkami. Owszem rybami czasem też. Zależy od której strony się zacznie. Ja takie miejsca polecam!

La Barceloneta

Najsłynniejsza i chyba największa plaża Barcelony. Piaszczysta. Bardzo fajne miejsce, zresztą kto nie lubi schłodzić się w wodzie w upalny dzień?

Plaż jest parę, do wyboru do koloru. 🙂

Park Estadi Olímpic Lluís Companys

Park olimpijski MAPA TUTAJ. Duży kompleks sportowy na wzgorzu. Widać, że olimpiada była dawno a caly kompleks nie jest modernizowany. Szkoda bo ma duzy potencjał.

Każdy miłośnik sportu wypowiedziałby się napewno dużo lepiej niż ja… no ale cóż. Ja mogę być tylko dumna z każdego, kto zdobył tu medal!

Camp Nou Barça

MAPA TUTAJ
O tym miejscu mogę powiedziec to, że to była najdroższa “atrakcja” podczas tej wycieczki. I mimo, że ani znawcą ani miłośnikiem sportu tego typu nie jestem. To obiekt robił wrażenie. Jednak jak nie jest się kibicem, to można tą kasę zaoszczędzić na coś innego.

Sagrada Famìlia

MAPA TUTAJ

Obiekt budzi kontrowesje… Trzeba zobaczyć i samemu ocenić co się o tym myśli. Zlepek stylów architektonicznych, Gaudi rozsławił się dzięki temu projektowi. Rozmachu nie można mu odmówić. 😉

Wiecznie w budowie. Ciekawe czy kiedykolwiek ukończą budowlę.

Casa Batllò

MAPA TUTAJ

Kolejne magiczne miejsce, stworzone przez Gaudiego. Budynek mieszkalny,  jak większość perełek architektonicznych, lepiej wygląda wieczorem.

20181106_2239233106211982265893899.jpg

 

I z mojej strony to by było na tyle, zabytków jest jeszcze mnóstwo! Jednak wpis już i  tak jest przydługi. O pięknej Barcelonie, gorącej Hiszpanii, można gadać i gadać. Bardzo polecam to miejsce! Pełne zabytków, bogatej kultury, zieleni i słońca!

Jeśli macie jakieś pytania, nie krępujcie się! 🙂 piszcie.

Pozdrawiam.

MIRA♡

Advertisements

HEJ! I love to travel and enjoy small things. Inspire yourself and enjoy life!

Leave a Reply

%d bloggers like this: