podróże,  travel

Alpy. Dzień 1. / Alps. Day 1.

Kocham góry! Do tego wyjazdu zbieraliśmy się jak sójki za morze haha ale udało się i wyszło bardzo spontanicznie! Mimo, że planowaliśmy inna destynacje… nie żałuję!

Bo jak można żałować takich widoków?!

I love mountains! For this trip we were gathering like jays overseas haha, but it worked and it came out very spontaneously! Although we planned other destinations … I do not regret!

Because how can you regret such views ?!

Zaznaczam, że zdjęć nie “poprawiam” niech zostanie czysta natura! 😉

Trasa długa klik dlatego wyjechaliśmy przed północą w dzień moich urodzin (25 wrzesień) tylko po to by być w Alpach jak najdłużej i jak najdłużej czerpać pozytywną energię 😉

Pierwszym naszym punktem był zamek nad jeziorem genewskim Château de Chillon w malutkiej miejscowości Veytaux, Szwajcaria.

I would like to point out that the pictures do not “correct” let the pure nature be left! 😉

Long click route because we left before midnight on the day of my birthday (September 25) only to be in the Alps for the longest time and to draw positive energy for as long as possible;)

Our first point was the castle on the Geneva lake Château de Chillon here in the tiny town of Veytaux, Switzerland.

Pięknie prawda?

Ale najlepsze jeszcze przed Wami 😉 reszta drogi do Chamonix pod Mont Blank upływała tak:

Beautiful, right?

But the best yet before you;) the rest of the way to Chamonix near Mont Blank was like this:

Mam nadzieję, że serwer to wytrzyma! Hahah

Po dojechaniu i po zostawieniu auta w hotelu klik ruszyliśmy na “zwiady” parę kroków za hotelem mieliśmy kolejkę linową klik jadącą na szczyt Aiguille du Midi drogo ale warto. Niestety górna część kolejki była zamknięta (czekaliśmy dobre kilka miesięcy na jej naprawę i ponowne otwarcie) szkoda, że się nie doczekaliśmy… następnym razem!

A to widoki z najwyższego punktu na który udało nam się wjechać tą kolejką:

I hope the server can stand it! hahah

After reaching and after leaving the car in the hotel here, we went to “explore” a few steps behind the hotel, we had a cable car click going to the top of the Aiguille du Midi here, but it’s expensive. Unfortunately, the top part of the queue was closed (we waited a good few months to repair it and reopen it) it’s a shame we did not wait … next time!

And the views from the highest point on which we were able to enter this queue:

Krajobraz pod górą jak z innej planety, aż chciało się chodzić i zaglądać za każdą górkę , pagórek… Niestety dość poważna kontuzja achillesa mojego mężczyzny to utrudniała. A raczej zachęcała do powrotu do Chamonix – Mont Blank z kijkami do trekkingu, plecaczkiem i wygodnymi butami!

Landscape under the mountain as if from another planet, until you wanted to walk and look for every hill, hill … Unfortunately, quite a serious injury to achilles my man made it difficult. Or rather encouraged you to return to Chamonix – Mont Blank with hiking poles, a backpack and comfortable shoes!

The end of part 1.

Greetings! Mira’s Kisses!

Koniec części 1.

Pozdrawiam! Buziaki Mira!

Advertisements

HEJ! I love to travel and enjoy small things. Inspire yourself and enjoy life!

One Comment

Leave a Reply

%d bloggers like this: