Coś od serca • Something from the heart

Scroll down to content

Dlaczego do głowy przychodzą mi najlepsze pomysły, właśnie wtedy gdy już zasypiam? I dlaczego najczęściej wygrywa sen…

Jednak to pytanie nurtuje mnie od lat. Często mam taki stan ducha, że mam ochotę napisać Wam jakiś post płynący wprost z serca, opowiadający o tym co aktualnie czuję. Jednak często nie pokrywa się to z głównym założeniem mojego bloga i treści, które Wam serwuję. Często te moje przemyślenia wcale nie są takie podróżnicze, tylko są zwyczajne i bardzo przyziemne.

Jednak to w jaki sposób zwiedzam oraz to w jaki sposób Wam to przekazuję, właśnie zależy od tych bardzo przyziemnych, codziennych spraw.

Dlatego raz na jakiś czas pojawi się taki post, w którym pokażę Wam jakąś cząstkę siebie. Wtedy może łatwiej będzie Wam zrozumieć pewne moje zachowania, czy stwierdzenia. Lepiej mnie poznacie.

Why do the best ideas come to my mind just when I fall asleep? And why sleep wins most often …

However, this question has been bothering me for years. I often have such a state of mind that I feel like writing a post from my heart, telling me what I feel at the moment. However, this often does not coincide with the main premise of my blog and the content that I serve you. Often, my thoughts are not so travel at all, but are ordinary and very mundane.

However, how I visit and how I convey it to you depends on these very mundane, everyday matters.

Therefore, from time to time, there will be a post in which I will show you some part of myself. Then maybe it will be easier for you to understand some of my behavior or statements. You will know me better.


Z serca. Part 1. • From the heart

Od dziecka bardzo intensywnie śpię i śnię. Mam bardzo intensywne sny, które na ogół pamiętam. Zawsze bardzo dużo się w nich dzieje. To takie męczące ale i wciągające. Intrygujące. Na tyle, że czasem nawet gdy się przebudzę, często wracam do tej chwili w śnie w której się obudziłam i moja wyobraźnia kontynuuje przygodę. Po obudzeniu się często opowiadam moje sny mojemu Darkowi, który często stwierdza, że to niewiarygodne, że ja te sny pamiętam. I to tak dokładnie. Tak właśnie jest, pamiętam nawet co czułam w danej sytuacji i ogólnie pamiętam dużo szczegółów. Też tak macie?

I have been sleeping and dreaming intensively since I was a child. I have very intense dreams that I usually remember. There is always a lot going on in them. It’s so tiring but also addictive. Intriguing. So much so that sometimes even when I wake up, I often go back to the moment in the dream in which I woke up and my imagination continues the adventure. After waking up I often tell my dreams to my Darek, who often states that it is unbelievable that I remember these dreams. And so exactly. That’s how it is, I even remember what I felt in a given situation and generally remember a lot of details. Do you have it too?

Czy chcecie żebym czasem jakiś mój sen Wam tutaj na blogu opisała?

Do you want me to sometimes describe my dream to you here on the blog?

Chciałabym być tak produktywna i zaradna w rzeczywistości jak jestem w snach…

I would like to be as productive and resourceful in reality as I am in dreams …

W snach często występuję jako lepsza wersja samej siebie. W snach często wiem wszystko, umiem wszystko, mam wszystko pod kontrolą… w rzeczywistości już nie jest tak “kolorowo”.

In dreams I often appear as a better version of myself. In dreams I often know everything, I can do everything, I have everything under control … in fact it is not so “colorful”.

W rzeczywistości na przykład pisząc dla Was jakiś post, sprawdzam informacje na dany temat, im więcej czytam – tym bardziej zdaje sobie sprawę – jak mało wiem na dany temat… Wtedy zapala mi się czerwona lampka obok głowy. Zastanawiam się czy napewno czuje się kompetentna żeby wypowiadać się na jakiś temat. I na ogół moja odpowiedź to: nie! To samo uczucie towarzyszy mi jak tłumaczę moje posty na język angielski. Zaczęłam to robić dla moich znajomych, ponieważ Google translator tak źle tłumaczył moje posty, że każdemu obcojezyczemu-znajomemu musiałam tłumaczyć indywidualnie… było to męczące. Wstydziałam się (i w sumie nadal tak jest) publikować posty w języku angielskim.

In fact, for example, writing a post for you, I check information on a given topic, the more I read – the more I realize – how little I know about the topic … Then the red lamp next to my head lights up. I wonder if he certainly feels competent to speak on a topic. And generally my answer is no! The same feeling accompanies me as I translate my posts into English. I started doing it for my friends because Google translator translated my posts so badly that I had to translate each foreign-language friend individually … it was tiring. I was ashamed (and still so) to publish posts in English.

Poziom jaki prezentuję w tych tłumaczeniach jest tak marny, że nadal się wstydzę. Jednak odkąd to robię (w dwóch językach) to mam więcej obserwujących i JESZCZE nikt mi nie zwrócił uwagi, za co jestem wdzięczna. Wdzięczna za Waszą wyrozumiałość. Publicznie obiecuję poprawę. 🤞

The level I present in these translations is so miserable that I am still ashamed. However, since I do it (in two languages), I have more followers and STILL nobody paid me any attention, for which I am grateful. Grateful for your understanding. I promise improvement in public. 🤞

Dorastałam w rodzinie, gdzie każdy był/jest KIMŚ. Każdy zna się na czymś innym, jednak na tej swojej wybranej dziedzinie zna się najlepiej w rodzinie. A ja? Hmm mam nadzieję, że może moje podróże i przewodniki będą Was na tyle mobilizować do działania, do planowania, że będę mogła kiedyś powiedzieć: “to jest moja super moc”. 🥰

I grew up in a family where everyone was / is SOMEONE. Everyone knows something else, but he knows his family best. And I? Hmm, I hope that maybe my travels and guides will mobilize you enough to act and plan so that I will be able to say one day: “this is my super power”. 🥰


Z tym optymistycznym akcentem życzę Wam miłego dnia i widzimy się już w następną środę!

With this optimistic accent, I wish you a nice day and see you next Wednesday!

Wiem, że ten post nie jest ani edukacyjny, ani podróżniczy, ani nawet w tematyce wiosenno-wielkanocnej… 🤷🏼‍♀️ tak wyszło, tym razem. Nie zniechęcajcie się, tylko spędźcie ten dziwny czas pożytecznie. Podejrzewam, że wszystkie książki w domu już przeczytaliście. Dlatego w środę dużo propozycji do oglądania na platformie NETFLIX. Dużo seriali i filmów.

I know that this post is neither educational nor travel, nor even on the subject of spring and Easter … 🤷🏼‍♀️ it came out this time. Don’t be discouraged, just spend this strange time useful. I suspect you have already read all the books at home. That’s why on Wednesday a lot of suggestions to watch on the NETFLIX platform. Lots of serials and movies.

Życzę Wam dużo zdrowia na te Święta Wielkanocne.

I wish you good health for this Easter.


MIRA


Advertisements
Advertisements
Advertisements

2 Replies to “Coś od serca • Something from the heart”

  1. Bardzo fajny wpis. Twoje tłumaczenia są super kochana 👍 Podziwiam cię za to bo ja ostatnio mam lenia 🥺 a i przeprowadzkę więc nie mam czasu na bloga. A co do snów to ja mam pokopane w pięćdziesiąt 🤪 przeważnie dnia mi się filmy w których biorę udział i jak bym mogła je realizować to bym nie jednego Oscara dostała za reżyserię 🤣 ale strasznie nie lubię jak mi się siostra śni bo zazwyczaj krzyczy na mnie 🤪 mam też sny świadome. Prawie w każdym śnie jak mi się coś nie spodoba to jestem w stanie odgadnąć? że to sen i powiedzieć do siebie, że muszę się obudzić bo ten sen to mi się nie podoba 😅 ostatnio śniło mi się że byłam na wojnie w Wietnamie 🤣 i z karabinem w ręku przedzierałam się z innymi żołnierzami przez las i zaczęła się bitwa i stwierdziłam, że coś tu nie gra 🤔 i że to nie jest realne i muszę się obudzić 🤭 Sny są zastanawiające i bardzo ciekawe 😅

    1. Cześć kochana! Bloga nadrobisz, nie martw się. Czasem są rzeczy ważniejsze. Dopóki to jest dla nas hobbistyczne zajęcie A nie zarabianie na “chleb codzienny” to można pozwolić sobie na więcej luzu. A sny są skomplikowane. Często śnią mi się prorocze sny, naturalnie na mała skalę ale jednak. Ale na wojnie nie byłam 😅 prędzej jako tajny agent albo poskramiacz potworów. 🙈 ciekawi mnie Twoja świadomość w snach. Ja tego u siebie nie zaobserwowalam… zawsze ciągnie mi się do końca jakiś sen.. A jak budzik go przerwie to następnej nocy zaczynam tam gdzie skończyłam, niestety. Nawet jak nie myślę o śnie w ciągu dnia. To trochę bez sensu ale tak mam 🤷🏼‍♀️ dzisiaj zapowiada się piękny słoneczny dzień, może i w nocy sny przeniosą nas w jakieś słoneczne wakacyjne miejsce 🤞 😃😃 buziaki i wesołego jajka 🐣🐣🐣

Leave a comment / Zostaw komentarz

%d bloggers like this: