podróże,  travel

Czułam niedosyt…Monako part. II ● I felt unsatisfied … Monaco II

Po poprzednim wpisie czułam niedosyt… Monako takie piękne … takie bogate, a ja co? Krótki post po samym ogrodzie? Słabo troche, prawda? 🙂

Spokojnie, już nadrabiam zaległości.
After the previous post I felt unsatisfied … Monaco so beautiful … so rich, and what? A short post in the garden? A bit weak, right? 🙂

Relax, I’m already catching up.

20180607_124717

Nie wiem czemu tak mam w każdym zwiedzanym przeze mnie miejscu lubię iść pod górkę.. rzadko kiedy chodzimy utartymi szlakami. Może to i lepiej bo zobaczymy wszystko od innej strony. Od tej bardziej “codziennej” strony gdzie nie wszystko jest pod turyste zaplanowane.

W Monako nie było inaczej… wspólnie, ba jednomyślnie z moją drógą połówką uznaliśmy, że : “trzeba iść pod górke, żeby zobaczyć cały horyzont”… !

Upatrzyliśmy sobie górkę…i szliśmy… szliśmy…

Monako… miasto położone na wzgórzach z milionem krętych dróżek…

I don’t know why I have it like that in every place I visit, I like to go uphill … we rarely follow beaten tracks. Maybe it’s better because we’ll see everything from a different angle. From this more “everyday” site where not everything is planned for tourists.

In Monaco it was no different … together, unanimously with my half way we decided that “you have to go up the hill to see the whole horizon” …!

We saw a hill … and we walked … we walked …

Monaco … a city located on the hills with a million winding paths …

20180607_085403

Na szczeście to lubujące się w luksusie księstwo rozwiązało nawet tą niedogodność…dla miejscowych i zakręconych turystów (takich jak my) dostępne są windy… co kawałek. W jedną więc stronę były schody dla kondycji i dla bezkarnego zjedzenia naleśnika w kawiarence:) a w drugą ja byłam mistrzem w znajdowaniu kolejnych gratisowych wind:) taaak windy w tych warunkach (pełne śłońce, dużo punktów do zobaczenia na aplikacji i ten nasz wymysł, że musimy iść pod górkę) to był luksus. Chyba nawet większy od wykafelkowanych ulic w centrum, drogich butików i tych wszystkich jachtów 😉

Fortunately, this principality enjoying luxury even solved this inconvenience … elevators are available for local and crazy tourists (like us) … every bit. In one way there were stairs for fitness and for eating a pancake in the cafe with impunity 🙂 and in the other I was a champion in finding more free lifts 🙂 sooo lifts in these conditions (full sun, lots of points to see on the application and our idea that we have to go uphill) it was a luxury. Probably even larger than the tiled streets in the center, expensive boutiques and all these yachts;)

Piękny widok na Monako i port.

Beautiful view of Monaco and the port.

20180607_105128

13466

13469

Zdjęcia i tak nie odzwierciedlają tych pięknych widoków… i tego gorąca! A to dopiero początek czerwca był…

Podsumowując: warto, warto pojechac zobaczyć to cudne księstwo nawet na jeden dzień bo tyle nam starczyło na zapoznanie się z klimatem miasta, który na tyle nam pasuje,że napewno kiedyś wrócimy.

Pozdrawiam!

Photos do not reflect these beautiful views … and this hot! And this was only the beginning of June …

To sum up: it is worth going to see this wonderful principality even for one day because we had enough to familiarize ourselves with the climate of the city, which suits us so well that we will certainly return someday.

Greetings!

Advertisements

HEJ! I love to travel and enjoy small things. Inspire yourself and enjoy life!

One Comment

Leave a Reply

%d bloggers like this: