podróże,  travel

LUXEMBOURG (2/3)

Ten post to kontynuacja poprzedniego postu o Luxemburgu. Kontynuować będę także zwiedzanie parków i czegoś szczególnego! Jednak o tym opowiem później.

This post is the continuation of the previous post about Luxemburg. I will also continue to explore the parks and something special! However, I will talk about it later.

Jednak tym razem więcej historii niż zieleni. Tak dla równowagi. 😜

However, this time more history than greenery. Only for balance. 😜

Na górze zdjęcia z kolejnego parku, z popularnym napisem LUXEMBOURG. Takie i bardzo podobne napisy są w wielu większych miastach! I super! Uważam, że to fajny pomysł na urozmaicenie przestrzeni.

At the top of the picture from the next park, with the popular LUXEMBOURG sign. Such and very similar inscriptions are in many larger cities! And great! I think it’s a nice idea to vary the space.

Całego parku nie zwiedziliśmy, przeszliśmy trochę bokiem, tak naprawdę. Przez to parę naprawdę ładnych miejsc przegapiliśmy. Nic straconego! Będzie pretekst, żeby przyjechać tu jeszcze raz. 😜

We did not visit the whole park, we went a little sideways, really. We’ve missed some really nice places. Nothing lost! There will be an excuse to come here again. 😜

Za to chcieliśmy zobaczyć fontannę i znaleźliśmy. To miał być substytut chęci pominięcia małego wodospadu za miastem. Który był na mojej liście “do zobaczenia”. No ale albo zamek w Vianden albo wodospad… uznaliśmy, że jedziemy zobaczyć bajkowy zamek przy zachodzącym słońcu.

We wanted to see the fountain and found it. It was supposed to be a substitute for wanting to miss a small waterfall outside the city. Which was on my list “must see”. Well, but either a castle in Vianden or a waterfall … we thought we were going to see a fairytale castle by the setting sun.

Powiem Wam, że nawet chodzenie bez celu po jednym i drugim parku oraz po tej pięknej willi, którą widzicie na zdjeciach u góry, przyniosło nam wiele radości. ❤

I will tell you that even walking without a goal in one and the other park and the beautiful villa that you see in the pictures at the top, brought us a lot of joy. ❤

Następnie weszliśmy spowrotem w centrum miasta i zaczęliśmy szukać jakiegoś miejsca na obiadokolację. Powiem Wam, że to było bardzo trudne! Wszystko było pełne. Nawet w uliczkach oddalonych od centrum… Ale udało się. Zaliczyliśmy świeżo-mieloną kawę i zjedliśmy pyszne ciasto. Nie mam zdjęcia… za szybko zjedliśmy hahaha

Then we went back in the city center and we started looking for a place for half-board. I will tell you that it was very difficult! Everything was full. Even in the streets away from the center … But it worked. We made fresh-ground coffee and ate a delicious cake. I do not have a photo … we ated too soon hahaha

●●●

Wróciliśmy do parku.

Idąc ścieżką od mostu Adolphe możemy naturalnie podziwiać park jego roślinność i stare fortyfikacje.

We returned to the park.

Going along the path from the Adolphe bridge, you can naturally admire the park its vegetation and old fortifications.

Google wybrało nam bardzo ładną trasę! Chcieliśmy przez park dojść do CASEMATES du Bock na które się trochę uparłam 😜 chociaż sama nie wiedziałam czy napewno będzie co oglądać. 🤷🏼‍♀️

Google has chosen a very nice route! We wanted to walk to the CASEMATES du Bock through the park, which I insisted on a little 😜 even though I did not know myself, or certainly will be watching. 🤷🏼

Na szczęście było warto. Polecam!

Fortunately it was worth it. I would recommend!

Dochodzimy do widoku na CASEMATES DU BOCK są to stare fortyfikacje obronne. Odrestaurowano je i udostępniono dla turystów. Naturalnie za opłatą 7 € od dorosłego człowieka.

We come to the view at CASEMATES DU BOCK are old defense fortifications. They have been restored and made available to tourists. Naturally for a fee of 7 € from an adult person.

To jak przygoda w jaskini z wystającymi, surowymi kamieniami podczas gwiazdki 😜 ponieważ korytarze są oświetlone kolorowymi światłami.

It’s like an adventure in a cave with protruding, raw stones during the Christmas 😜 because the corridors are lit with colorful lights.

Historia tego miejsca / The history of this place

👇

W 963 r. Hrabia Siegfried zbudował warowny zamek na cyplu Bock, który wkrótce miał stać się kolebką miasta. W ciągu wieków, po stronie zachodniej, dodano potężne mury pierścieniowe, które jednak nie udaremniły Burgundów w ich próbie zdobycia miasta w 1443 r. Najlepsi budowniczowie nowych mistrzów (Burgundowie, Hiszpanie, Francuzi, Austriacy i Konfederacja Niemiecka ostatecznie przekształcili miasto w jedno z najpotężniejszych miejsc na świecie, „Gibraltar Północy”. Jego umocnienia wzmocniły trzy wzmocnione pierścienie z 24 fortami, 16 innych silnych robót obronnych i unikalna sieć kazamat o długości 23 km: mogły one nie tylko chronić tysiące żołnierzy i ich koni, ale także warsztaty, kuchnie, piekarnie, rzeź. domy itd. W 1867 r., po ogłoszeniu neutralności, wojsko wycofało się z twierdzy iw ciągu następnych 16 lat wyburzono 90% obrony. W 1875 r. Zrównano z ziemią nadbudówkę Bocka, ogromną konstrukcję. Okazało się jednak niemożliwe wysadzenie kazamatów bez zburzenia części miasta, więc wejścia i łączące je galerie zostały zapieczętowane. Mimo to pozostaje 17 kilometrów tuneli, często na różnych poziomach, a ogromne schody wnikają do 40 metrów w głąb skały.

👇

In 963, Count Siegfried built a fortified castle on the Bock promontory, which was soon to become the cradle of the city. In the course of the centuries, on the western side, mighty ring walls were added, which, however, did not foil the Burgundians in their attempt to conquer the city in 1443. The best builder-engineers of the new masters (the Burgundians, the Spaniards, the French, the Austrians and the German Confederation) eventually turned the city into one of the most powerful emplacements in the world, the “Gibraltar of the North”. Its defences were bolstered by three fortified rings with 24 forts, 16 other strong defensive works and a unique 23 km long network of casemates: these could not only shelter thousands of soldiers and their horses, but also housed workshops, kitchens, bakeries, slaughter-houses etc. In 1867, after the declaration of neutrality,the military withdrew from the fortress and during the following 16 years 90% of the defences were demolished. In 1875, the superstructure of the Bock, a tremendous construction, was razed. However, it proved to be impossible to blow up the casemates, without also demolishing part of the city, so the entrances and the key connecting galleries were sealed. In spite of this, 17 kilometres of tunnels remain, often on different levels and tremendous stairways penetrate up to 40 metres inside the rock face.

P.S. te mądre informacje przeczytałam na Wikipedii i na paru różnych stronach o Luxemburgu. Wybrałam najciekawsze według mnie informacje i streściłam najbardziej jak umiałam. Tak żebyście nie zasnęli, ale wiedzieli co zwiedzacie.

P.S. I have read this wise information on Wikipedia and on several different web pages about Luxembourg. I chose the most interesting information for me and summarized the most I could. So that you do not fall asleep, but they knew what you are visiting.

To długi post! Kto przeczytał do końca ten zostawia kciuka 👍 w komentarzu!

Pozdrawiam Was gorąco i widzimy się w następnym poście, podsumowującym co odwiedziliśmy, a co jeszcze przed nami!

My spędziliśmy tu tylko jeden dzień i to nie cały! Jednak jeśli macie ochotę spędzić tu więcej czasu zostawiam Wam link do naszego kodu znizkowego na booking.com link TUTAJ

We spent only one day here and not all of it! However, if you want to spend more time here, I leave you a link to our discount code on the booking.com link HERE

It’s a long post! Whoever reads it to the end leaves the thumb 👍 in the commentary!

I greet you warmly and we will see you in the next post, summarizing what we have visited, and what else is ahead of us!

🌳 ●MIRA● 🌤

Advertisements

HEJ! I love to travel and enjoy small things. Inspire yourself and enjoy life!

Leave a Reply

%d bloggers like this: